Policja szuka chętnych do pracy w swoich szeregach nawet wśród bezrobotnych.
Jak podaje Gazeta Wyborcza Policja szuka chętnych do pracy w swoich szeregach nawet wśród bezrobotnych.
Póki co bezskutecznie.
Policjantów brakuje w całej Polsce, ale na Śląsku bardziej, niż gdzie indziej
z sześciu tysięcy wakatów ponad 800 jest na Śląsku. Od kilku lat ze służby
odchodzi więcej osób, niż jest przyjmowanych. Żeby temu zaradzić, policyjni
kadrowcy poprosili o pomoc powiatowe urzędy pracy. Jeśli pomysł sprawdzi się
na Śląsku, zostanie wprowadzony
w całym kraju. Urzędnicy wyszukują wśród 170 tys. zarejestrowanych w naszym
regionie bezrobotnych osoby, które mają mniej niż 35 lat i przynajmniej
średnie wykształcenie, a potem zapraszają je na spotkania.
Policja sprawdza tylko, czy osoby wskazane przez urzędy pracy nie weszły w
konflikt z prawem i mają uregulowany stosunek do służby wojskowej. Policyjni
werbownicy opowiadają bezrobotnym o atrakcjach wynikających z pracy w mundurze.
Opowiadają o pościgach za złodziejami, walce z mafią, akcjach jednostek specjalnych
i możliwości przejścia na emeryturę po 15 latach pracy.
Policyjna kampania wywołała popłoch wśród bezrobotnych. Większość z nich zaproszenia
na organizowane przez komendy spotkania traktuje jako oficjalne propozycje pracy. Boją
się, że jeżeli się pojawią i odmówią, to urzędy pracy cofną im zasiłki lub skreślą z
listy bezrobotnych. A to z kolei oznacza utratę ubezpieczenia.
Policja uspokaja, iż spotkania mają wyłącznie charakter informacyjny,
jednak bezrobotni wolą nie przychodzić. W Katowicach pojawiło się na nim niewiele
ponad 20 osób, z czego tylko dwie wyraziły wstępne zainteresowanie służbą w policji.
Niewiele lepiej było w Gliwicach, gdzie na trzy spotkania zgłosiło się zaledwie 90
bezrobotnych. Tam wyświetlony został specjalny film werbunkowy pokazujący uroki pracy w
mundurze. Podobnie było w Bielsku i Sosnowcu.
Pierwsze podsumowanie policyjnej akcji znane będzie za miesiąc
Sceptycznie na inicjatywę policji patrzy dyrektor Wojewódzkiego
Urzędu Pracy w Katowicach oraz przewodniczący zarządu wojewódzkiego
NSZZ Policjantów w Katowicach z jednej strony doceniają tą inicjatywę,
ale nie mają wątpliwości że bez zwiększenia wynagrodzenia i polepszenia
warunków pracy w Policji żadne akcje nie zmobilizują młodych ludzi do służby
w mundurze.
Od stycznia nowo przyjęci policjanci mają zarabiać ok. 2,2 tys. zł brutto.